top
logo


Start Kronika V kadencja Litewskim szlakiem Joachima Chreptowicza
Litewskim szlakiem Joachima Chreptowicza
Wpisał B. Podsiadło   

Litewskim szlakiem Joachima Chreptowicza
Członkowie Towarzystwa Wychowanków, Absolwentów i Przyjaciół Gimnazjum i Liceum im. J. Chreptowicza z niegasnącym zapałem i wytrwałością kultywują pamięć o swojej szkole i jej patronie. W dniach 2-5 czerwca 18 osób z tego grona, w tym prezes Jolanta Fornalska i wiceprezes Andrzej Biały oraz nauczyciele, zaopatrzeni w publikacje popularyzujące nasze miasto i region, odbyli podróż polskim i litewskim szlakiem patrona szkoły.

Sztabin
 
Jest to miejscowość położona w województwie podlaskim, na granicy Biebrzańskiego Parku Narodowego, niedaleko Augustowa. Wieś Osinki została założona przez Adama Chreptowicza, Joachim przemianował ją, dostosowując nazwę do rozwijającego się tu przemysłu. Dawne miasto jest znane głównie z eksperymentów społecznych i gospodarczych hrabiego Karola Brzostowskiego, wnuka Joachima. W latach dwudziestych XIX w. założył on tzw. rzeczpospolitą sztabińską. Idąc śladem dziadka, uwolnił chłopów od pańszczyzny, założył szkołę i wprowadził w swoich dobrach obowiązkowe bezpłatne nauczanie. Unowocześnił rolnictwo: wprowadził płodozmian i nowe narzędzia, uprawę ziemniaków. Wybudował szpital, do którego sprowadził lekarza. Wprowadził kodeks karny, założył kasę oszczędnościową i pożyczkową. Wybudował hutę szkła, cegielnię, tartak, fabrykę wyrobów żeliwnych (wybudował piec do przetapiania rudy darniowej), doprowadzając upadający majątek do rozkwitu. Dzięki niemu w 1895 roku powstała parafia. Po śmierci (1854) przekazał swoje dobra w wieczystą dzierżawę, jednak władze rosyjskie unieważniły jego testament. Sztabin powoli tracił na znaczeniu i w 1897 został pozbawiony praw miejskich. Mieszkańcy Sztabina kultywują pamięć o Karolu Brzostowskim, którego popiersie znajduje się na małym placu tuż obok kościoła. Natomiast w obrębie murów przykościelnych znajduje się jedyny w Polsce pomnik Joachima Chreptowicza ufundowany właśnie przez jego wnuka, Karola. Kamienne popiersie jest osadzone na odlanej z żelaza kolumnie. Obie części monumentu są zniszczone i wymagają renowacji. Proboszcz parafii, ks. kan. Jerzy Galiński żalił się, że nie może pozyskać środków na renowację pomnika. Neogotycki kościół z początku XX wieku jest pięknie odnowiony. Niezwykłą ciekawostką obiektu są pozostawione w murach pociski, tkwiące w nich od czasów II wojny światowej. Obdarowani przez ks. Galińskiego publikacjami dotyczącymi Sztabina i Chreptowiczów skierowaliśmy się na północ, w stronę Augustowa.

 


Augustów
Wjeżdżając do tego pięknego miasta, mieliśmy możliwość przekonać się, że trwa tutaj pamięć o Joachimie Chreptowiczu i jego zasłużonym potomku, Karolu Brzostowskim. Droga do hotelu prowadziła nas bowiem ulicami nazwanymi ich imionami. Niestety to urzekające miasto z pięknie zagospodarowanym rynkiem nie cichnie całą noc. A to za sprawą niekończącego się ciągu tirów, które uniemożliwiają nie tylko dzienny, ale i nocny spacer. W jednej chwili staliśmy się zwolennikami budowy obwodnicy Augustowa. Natomiast droga do Wilna była już wolna od konwojów ciężarówek.


Wilno
Dwa dni spędzone w stolicy Litwy to zdecydowanie za mało, by poznać to piękne miasto. Ze zwiedzenia wielu obiektów – wizytówek musieliśmy zrezygnować. Ale nie mogliśmy pominąć kościoła św. św. Jana Ewangelisty i Jana Chrzciciela, ponieważ jego ściana wschodnia (od ulicy Zamkowej) zwieńczona barokowym szczytem mieści w sobie XVIII- wieczną, piękną, rokokową tablicę pamiątkową Chreptowiczów ufundowaną swoim krewnym przez naszego patrona. Nad tablicą znajdował się niegdyś pozłacany, duży krucyfiks.
Celem naszej wyprawy było również spotkanie z p.Ryszardem Maciejkiańcem, naczelnym redaktorem „Czasu”. Ta polska oficyna jest wydawcą tygodnika „Nasz Czas” i publikacji o naszym patronie, tzn. książki Krzysztofa Trackiego Ostatni kanclerz litewski Joachim Litwor Chreptowicz w okresie Sejmu Czteroletniego. Autora tej pozycji gościliśmy w marcu. Dr Tracki wygłosił wówczas wykład poświęcony naszemu patronowi. Pan Ryszard zachęcał nas do podjęcia próby wyjazdu na Białoruś szlakiem Chreptowicza i Mickiewicza. On sam był tam wielokrotnie. Zapewnił, że nad Świtezią i w Nowogródku te duchy naprawdę krążą. Z panem Maciejkiańcem wymieniliśmy publikacje. Otrzymaliśmy książki o naszym patronie, a przekazaliśmy albumy promujące Ostrowiec i nasz region oraz publikacje zjazdowe przygotowane przez członków naszego towarzystwa. Miło nam poinformować, że sprawiliśmy w ten sposób dużą radość kolejnemu Polakowi. Zwłaszcza, że kilkakrotnie odwiedzał nasze województwo. Dzielimy się tą radością z panem prezydentem naszego miasta i marszałkiem województwa świętokrzyskiego, którym jednocześnie dziękujemy za przekazanie nam tych materiałów promocyjnych, tak ważnych dla naszych rodaków mieszkających na Litwie.
Miasto, które było świadkiem życia Joachima Chreptowicza, pokazywała nam Polka z Wilna, p. Irena Kotwicka. Nasza przewodniczka jest nauczycielką w jednej z sześciu polskich szkół w Wilnie. Uczy w klasach młodszych i języka polskiego w klasach wyższych. Przede wszystkim poznaliśmy z nią liczne katolickie kościoły stolicy Litwy: gotycki - św. Anny, barokowy - św. św. Piotra i Pawła, klasycystyczną bazylikę katedralną św. Stanisława. Stanęliśmy oczywiście przed słynącym cudami wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej, gdzie była właśnie odprawiana msza dla uczestników pielgrzymki z Polski. W kościele św. Trójcy widzieliśmy namalowany przez E. Kazimirowskiego wg wskazówek św. Faustyny pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, który jednak nie zadowolił mistyczki. Podziwialiśmy cerkiew św. Ducha. Oczywiście byliśmy też w miejscach związanych z Adamem Mickiewiczem i Juliuszem Słowackim. Z wizyty na cmentarzu na Rossie zapamiętamy spotkanie ze staruszką, Polką, która przy grobie matki Józefa Piłsudskiego, kryjącego też serce Marszałka, recytuje Polakom patriotyczne wiersze swojego autorstwa i w ten sposób zarabia na swoje utrzymanie.
Jedną z atrakcji Wilna jest wieża telewizyjna, najwyższy obiekt w państwie. W jej wnętrzu znajduje się obracająca się restauracja, z której okien rozciąga się panorama miasta. Z tej perspektywy można ocenić, jak rozległym i zielonym miastem jest Wilno. Wieża to również symbol walki Litwinów o niepodległość. W jej obronie w styczniu 1991 roku zginęło kilkanaście osób. Na parterze obiektu znajduje się wystawa fotograficzna poświęcona ofiarom tej tragedii. Wstrząsające są zdjęcia ukazujące śmierć pod gąsienicami sowieckich czołgów.


Troki
Jest to położony na wyspie zamek, w którym znajdują się bogate zbiory historyczne ilustrujące różne sfery życia Wielkiego Księstwa Litewskiego. Rejs wokół wyspy pozwolił docenić piękno tego obiektu widzianego z wszystkich stron. Również w Trokach pozostawiliśmy swój ślad, przekazując komplet materiałów promocyjnych proboszczowi jedynej w Trokach parafii rzymsko-katolickiej, ks. Valdasowi.
Litwa jest wspaniałym miejscem na spędzenie długiego weekendu. Turysta ma wrażenie, że życie płynie tu spokojniej. Rozległe połacie kraju są rzadko zabudowane. Płaskie bądź lekko pofalowane tereny pokrywają łąki, kępy drzew i krzewów. W takiej rozległej przestrzeni oddycha się jakby swobodniej. Ruch samochodowy jest niewielki, a drogi do Wilna nie szpecą reklamy. Podróż w takiej scenerii nastrajała do snucia planów kontynuowania wędrówek szlakiem patrona szkoły. Może więc za rok spotkamy się na białoruskich szlakach?

 

wilnoi01wilnoi02

 

Licznik odwiedzin

. [+/-]

Odwiedziło nas
. 707 097
KW Visitors Statistics

Odwiedza nas

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 

IX Zjazd Absolwentów


bottom

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Free Joomla Templates, hosting. Valid XHTML and CSS.